Wspólny kandydat na prezydenta Krakowa? Bosak do Czarnka: Nie traćcie czasu
W ubiegłą niedzielę odbyło się referendum, w którym mieszkańcy Krakowa odwołali Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta. Do wyborów miastem będzie zarządzał komisarz. Premier Donald Tusk wyznaczył na tę funkcję Stanisława Kracika, wiceprezydenta Krakowa.
Przedterminowe wybory w Krakowie muszą odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania Miszalskiego. Oznacza to, że głosowanie najprawdopodobniej będzie miało miejsce w sierpniu, a ewentualna druga tura – we wrześniu. Dokładna data zostanie wskazana przez szefa rządu w specjalnym rozporządzeniu.
Czarnek ma propozycję dla Konfederacji
Konfederacja ogłosiła, że jej kandydatem na prezydenta Krakowa będzie Bartosz Bocheńczak, który pełni funkcję sekretarza krajowego partii Nowa Nadzieja. W ubiegłorocznych wyborach prezydenckich był szefem sztabu wyborczego Sławomira Mentzena. Prawo i Sprawiedliwość nie wskazało jeszcze swojego kandydata. Tymczasem Przemysław Czarnek zwrócił się do liderów Konfederacji – Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena – z propozycją połączenia sił przed wyborami w Krakowie.
"Krzysztofie, Sławku, nie musimy zgadzać się we wszystkim. Wystarczy, że zgodzimy się w najważniejszym – Polska zasługuje na więcej niż rządy Donalda Tuska. Gdy prawica jest razem, Tusk przegrywa. Razem odwołaliśmy krakowskiego Tuska, razem też możemy doprowadzić do tego, żeby kolejny jego nominat nie wygrał w stolicy Małopolski. Dlatego nasza propozycja jest prosta – wspólny kandydat na ponowne wybory w Krakowie!" – oświadczył Czarnek w mediach społecznościowych.
Bosak do Czarnka: Nie traćcie czasu
Do jego wpisu odniósł się Bosak. "Po pierwsze z obserwacji mediów wiesz, że na dziś zaplanowana była prezentacja kandydata Konfederacji. Po drugie z doświadczenia wiesz, że takich rzeczy nie załatwia się przez media i w ostatniej chwili. Po trzecie z partii wiesz, że macie problem z wyłonieniem kandydata i stąd te zagrywki o kimś »ponad podziałami«" – napisał.
"Uważam, że operowanie retoryką jedności w taktyczny sposób zatruwa debatę, nasyca ją lepką atmosferą hipokryzji i przewrotności, jest po prostu złe. Uważam także, że w Twojej wypowiedzi jest intencjonalnie zaszyty brak szacunku do Sławomira Mentzena i do mnie. Nie wiem kto Ci to doradził, ale nie warto go słuchać" – stwierdził wicemarszałek Sejmu.
"Uważam że nasze partie różnią się na tyle mocno, że jest najzupełniej naturalne, że powinny mieć osobnych kandydatów. Czas na mniejsze zło jest ewentualnie w drugiej turze. Jeśli więc macie kogoś ciekawego to go wystawcie i niech ludzie decydują. Nie traćcie czasu i energii na takie zagrywki bo ta kampania będzie krótka. Pozdrawiam!" – dodał.
Czarnek: Spodziewałem się takiej odpowiedzi
"Niestety spodziewałem się takiej bardzo nerwowej odpowiedzi. Szkoda. Wszystkie argumenty podane przez Ciebie Krzysztof rozumiem i szanuję, choć ich nie podzielam. Przede wszystkim uważam, że bez naszej koalicji wokół jednego kandydata na Prezydenta Krakowa rosną szanse, że wybory wygra... kandydat liberalno-lewicowy, co ani mi, ani Tobie na pewno się nie podoba" – zareagował Przemysław Czarnek.
"O absurdalnym zarzucie dotyczącym rzekomego braku szacunku do Was dyskutować zaś nie będę, zwłaszcza w obliczu Twoich Krzysztof oraz Sławka też występów na mój i PiS-u temat w ostatnich miesiącach i dniach. Powtarzam jednak – nie obrażam się. Przemyślcie jeszcze na spokojnie naszą propozycję. Jest czas. Możemy po kilku dniach refleksji przedyskutować to w przyszłym tygodniu. Zapraszam. W Krakowie naprawdę można wygrać" – skwitował wiceprezes PiS.